Lato dobiegło końca. Jednak pozostały wspomnienia o fajnych letnich przygodach, z których, wiadomo największą i najlepszą są zazwyczaj wyjazdy na kolonie.
Już po raz kolejny koło „Studium” przy Wileńskim Oddziale Miejskim Związku Polaków na Litwie realizowało tego roku projekt pod tytułem „Letnia przygoda z językiem polskim”. Projekt ten jest urzeczywistniany dzięki wsparciu Zarządu Związku Polaków na Litwie oraz Wileńskiego Oddziału Miejskiego ZPL, a jeśli chodzi o osoby, to szczególną troskę o realizację danego projektu wykazują pan Michał Mackiewicz, pani Alicja Pietrowicz oraz pan Edward Trusewicz.
W ramach projektu jest organizowany obóz dla dzieci w wieku 7-12 lat z rodzin niezamożnych oraz wielodzietnych. W tym roku wzięło w nim udział 27 dzieci, które pod opieką kuratorów (członków koła „Studium”) spędziły pięć niezapomnianych dni na łonie przyrody. Kolonie odbywały się w miejscowości Pavariai, w okolicach Onikszt w dniach 25 – 29 sierpnia. Dzieci mieszkały w ośrodku wypoczynkowym „Gamtos harmonija”, którego właścicielami są pani Viktorija oraz jej syn Augustas. Już od sześciu lat przyjmują u siebie dzieci i młodzież, więc zapewnili i tym razem wspaniałe warunki i przyczynili się do organizacji kolonii.
Tematem przewodnim tegorocznego projektu była „Letnia szkoła magii”. Podczas organizowanych przez kuratorów warsztatów artystycznych dzieci pracowały z farbami, gliną oraz aparatami fotograficznymi, próbując własnoręcznie stworzyć coś niezwykłego. W swych pracach starały się ująć magię otaczającej nas przyrody i czterech żywiołów. Celem warsztatów było zorganizowanie wystawy pod tytułem „Magia wokół nas”. Po zakończeniu warsztatów, prace plastyczne i fotografie wykonane przez dzieci, zostały przedstawione dla szerszej publiczności w Muzeum Konia (Arklio muziejus) we wsi Niuronys. Dzięki temu dzieciaki mogły wyeksponować swoje talenty i być dumne, że samodzielnie potrafią wiele osiągnąć.
Warsztaty artystyczne nie były jedyną atrakcją obozu. Uczestnicy kolonii mieli wycieczkę do Onikszt, podczas której zwiedzili kościół pw. św. Mateusza, Muzeum Aniołów, Muzeum Konia oraz Muzeum Kolejki Wąskotorowej. Nadarzyła się też świetna okazja, by obejrzeć słynny kamień „Puntukas” oraz dotknąć wiekowego dębu. Wielką frajdę uczestnikom kolonii sprawiły sanki letnie. Dzieci, wraz z opiekunami, świetnie się bawiły podczas zjazdu torami. Dla większości taka atrakcja była czymś zupełnie nowym. Dodatkowo mogli też uczestnicy obozu wypróbować jazdę na wozie oraz konno, co spowodowało wiele radości i podniecenia. Lecz największą atrakcją zarówno dla dzieci, jak też dla kuratorów, był karting, sfinansowany przez właścicielkę toru kartingowego „Motosportas” w Oniksztach. Właścicielka toru jest matką pięciorga dzieci i popiera podobne akcje charytatywne. Już niejednokrotnie finansowała jazdę na kartingach dla mieszkańców domu dziecka.
Podczas obozu dzieci też mogły brać udział w różnorodnych grach oraz rozwijać zdolności sportowe. Dzięki świetnemu wyposażeniu terenu ośrodka, miały okazję do gry w piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę, ping-ponga, badminton oraz ćwiczenia w innych dyscyplinach sportowych. Było też dużo chętnych do łowienia ryb oraz pływania w stawie. Wspaniałą rozrywką dla dzieci było puszczanie baniek mydlanych, a także śpiew piosenek z akompaniamentem gitary.
Po pełnym wrażeń i przygód dniu wspólnie oglądano filmy, dyskutowano, słuchano interesujących opowiadań kuratorów. Kulminacją obozu był wieczór przy ognisku. Dzieci smażyły kiełbaski oraz bawiły się na dyskotece.
Tegoroczny obóz pozostawił wiele wrażeń, lecz, niestety, szybko dobiegł końca. Zgodnie z opinią dzieci, kolonie powinny trwać dłużej aniżeli pięć dni. Żegnając się każde dziecko mogło wymienić swe ulubione zajęcia. Dla Daniela była to jazda na sankach letnich oraz karting, zaś Karolinie i Łukaszowi spodobało się jeździć konno. Lecz najważniejszym wydarzeniem obozu, zdaniem wielu, a zaakcentowali to Kasia i Bogdan, było spotkanie nowych przyjaciół. Wszyscy uczestnicy kolonii mają nadzieję na szybkie spotkanie na nowych projektach. Kuratorzy zaś, nie zważając na zmęczenie, byli naprawdę szczęśliwi i gotowi do nowych wyjazdów. Do spotkania następnego lata!
Maria Pawłowska,
koło ZPL „Studium”
Fot. Paweł Stefanowicz

Dzienki za takie wspaniale dni…..
Mysle,ze jeszcze spotkamy sie:)))